Wyobraźmy sobie, że nadeszło bardzo gorące i duszne lato, a my nie mamy możliwości wyjechania na żaden urlop, ani też spędzenia tego gorącego okresu w jakimś chłodniejszym i przyjemniejszym miejscu. Co wtedy możemy zrobić i jakim sposobem się posłużyć, aby nie przegrzać się i w ogóle spędzić jakoś milej czas pozostały do ochłodzenia się?

Wentylacja Owszem, jest. Ten sposób nazywa się klimatyzacja. Jest to po prostu technika polegająca na zakupie specjalnego urządzenia – albo małego, albo montowanego na przykład w ścianie – które ochładza pomieszczenie, a składa się ono z sprężarki, parownika i skraplacza, z czego ostatnie dwie części wyposażone są również i w wentylator. A na czym polega działanie takowego klimatyzatora? Na tym, że wspomniany już przez nas powyżej wentylator porusza się, „nawiewa” powietrze na tak zwany parownik, a potem, przy użyciu skraplacza, gaz ten skrapla się – jak sama nazwa wskazuje i staje si cieczą, co ochładzani pożądane przez nas pomieszczenie.
Ochłodzi to nawet tak bardzo gorąco miasto, jakim jest w lecie Wrocław. A czym on klimatyzacja różni się od wentylacji? Wentylacja to mianowicie cyrkulacja, czyli po prostu obieg powietrza pomiędzy jednym pomieszczeniem, a drugim, ewentualnie może odbywać się poprzez wymianę powietrza pomiędzy jednym z pomieszczeń, a powierzchnią zewnętrzną. Jednym z najprostszych i najłatwiejszym do zrozumienia i do wytłumaczenia przykładów jest po prostu moment, kiedy otwieramy okno i pozwalamy, aby powietrze znajdujące się na polu dotarło do naszego pokoju i wymieniło się z tym, które mamy „u siebie”. Wtedy w naszym pokoju zrobi się chłodniej i będziemy mogli lżej odetchnąć.

Pamiętać jedynie należy o tym, że nie ma sensu otwierać okien, kiedy na dworze jest więcej stopni, niż u nas w pomieszczeniu, gdyż w takim przypadku jedynym efektem, jaki uzyskamy, będzie po prostu ogrzanie naszego pokoju, zamiast – jak pierwotnie mieliśmy na celu – ochłodzenie go. Otwierać okna w lecie jest sens zazwyczaj tylko rano i późnym wieczorem.