Co roku do naszego kalendarza trafiają coraz to nowsze święta. Niektóre są dziwne, a inne wręcz zabawne. I tak, na przykład w ostatni podziałek stycznia obchodzimy „Dzień uznania dla folii bąbelkowej” (Bubble Warp Appreciation Day).

folia bąbelkowaWszystko zaczęło się w latach pięćdziesiątych dwudziestego wieku za sprawą dwóch inżynierów Alfreda Feldinga oraz Marca Chavannesa, którzy przez połączenie dwóch zasłon prysznicowych stworzyli pierwszą folię bąbelkową. Zapewne najważniejszą rolę w tym odkryciu odegrał przypadek, ponieważ w zamyśle celem ich projektu miała być plastikowa tapeta. Zamiast niej pojawił się przeźroczysty, plastikowy materiał używany zazwyczaj do pakowania delikatnych obiektów. Folia bąbelkowa charakteryzuje się umieszczonymi w regularnych odstępach, wypełnionych powietrzem pęcherzyków, które zapewniają ochronę kruchych czy wartościowych przedmiotów przed uszkodzeniem w podczas transportu. Niektórym jednak taka folia kojarzy się zupełnie z czymś innym. Któż z nas jest w stanie przejść obojętnie obok niej i nie przebić kilku pęcherzyków. Charakterystyczny odgłos przy przebijaniu to dodatkowe urozmaicenie zabawy. Przez niektórych zajęcie jest to uznawane za kojące i odstresowujące.

Kto by pomyślał, że folia bąbelkowa, poza swoim głównym zastosowaniem jakim jest ochrona przedmiotów znajdzie również wykorzystanie, dzięki któremu stanie się na tyle sławna, że otrzyma swój dzień uznania. Mądre, czy nie ale przebijanie bąbelków w folii jest słynne na całym świecie i ma już ogromną liczbę fanów.